No to tssst!

Czołem ferajna! Witam was na nowej stronie, która powstała jako odpowiedź na pewne przemyślenia w mojej głowie. Otóż od długiego czasu obserwuję dziwny, postępujący trend odwracania się redaktorów poważnych serwisów od obiektywnego oceniania gier, sprzętu i samych konsol. Co rusz pojawiają się clickbaitowe nagłówki, które nie mają nieść za sobą nic innego jak generowanie kliknięć i wyświetlenia reklam. Zrozumiałbym jeszcze, gdyby za cenę obejrzenia reklamy otrzymałbym rzeczowy tekst obiektywnego redaktora, lecz obecnie najmniejsze newsy są sprzedawane jako niesamowita informacja, o której każdy musi wiedzieć.

Era clickbaitów i sensacji

Jako, że interesuje mnie świat szeroko pojętego gamingu podążam za kilkoma portalami w sieci oraz za kilkoma kanałami na YouTube. Od kilku lat postępuje trend tworzenia tytułów wpisów w taki sposób, aby każdy chciał kliknąć i przeczytać treść (a raczej wyświetlić ten pierdyliard reklam na każdej podstronie). Tytuły ewoluowały powoli od drobnej tajemnicy, przez wywołanie zdziwienia aż do sytuacji, którą mamy obecnie, czyli wzbudzenie sensacji. Takie postępowanie sprawia, że w social mediach praktycznie nic nie można przeczytać od razu, każdy post to zachęcenie do kliknięcia, bo „na naszej stronie dowiesz się jaką sensację przygotował ten czy tamten wydawca”. A po kliknięciu okazuje się, że wyszła aktualizacja klienta zmieniająca kolor przycisku…

Content w komentarzach

Takie działanie sprawia, że bardzo często skanuję tylko pobieżnie tekst nie zagłębiając się w to, co chciał przekazać autor, tylko od razu przewijam do komentarzy, bo właśnie tam jest prawdziwa treść. To tam mogę skonfrontować swoją perspektywę z innymi graczami i przeczytać wypowiedzi <w większości> prawdziwych ludzi. Obecnie panuje też plaga treści generatywnych, zarówno we wpisach jak i w komentarzach, ale jak na razie można jeszcze wyczuć, które są które.

Misja strony tssst.pl

Tutaj pojawia się sens prowadzenia strony – chcę, by cała treść była podobna do komentarzy w sieci. Bez clickbaitów, bez sensacji, bez nagabywania do czegokolwiek. Chcę przekazać prawdziwą wartość i rzeczową treść na wybrany temat bez karmienia czytelników setka reklam i wygenerowanym na szybko tekstem (lub przetłumaczonym newsem z zagranicznej strony). Swoje działania będę skupiał na platformie PlayStation 5, która niedawno zagościła pod moim dachem. Będę pisał co nieco o sprzęcie, akcesoriach, grach i usługach, ale nie o tym, co ma wyjść czy co miało premierę, a o tym co już ograłem i o czym mogę rzeczowo się wypowiedzieć. Liczę na to, że pod każdym wpisem rozrośnie się sekcja komentarzy, w której czytelnicy będą wchodzili w polemikę z moim zdaniem na dany temat.

Dlaczego tssst.pl?

Pewnie zastanawiasz się, co to za adres i skąd w ogóle pomysł? Już spieszę z wyjaśnieniami… Większość sesji na „plejce” zaczynam koło 22:00 – 23:00, kiedy dzieci już śpią, wszystko posprzątane i można spokojnie wychillować. W tym momencie poziom energii leci na łeb na szyję, więc wspomagam się napojem gazowanym, energetykiem czy nawet czasem kawką mrożoną w puszce. Stworzył się więc z tego mały rytuał, gdzie prawie każdą sesję gry rozpoczynam od tego charakterystycznego dźwięku otwieranej puszki – tssst!

Co dalej?

W pierwszej kolejności zajmę się absolutna podstawą – opiszę na czym gram, co udało mi się już zebrać w kolekcji i co zamierzam wziąć w najbliższym czasie na warsztat. Pozwoli mi to rozpędzić się na nowo z pisaniem (tak, kiedyś sporo pisałem), a Wam poznanie mnie lepiej i zrozumienie, skąd wzięły się niektóre wnioski czy opinie.

Upload Response

Your data will be stored in the mainframe. Required fields are marked *